Lokalizacja: Strona główna >> Popularne zespoły muzyczne >> Kacezet&Dreadsquad

Kacezet&Dreadsquad

Kacezet & Dreadsquad łączą siły, by wnieść do polskiego reggae nową jakość. Czy im się to udało? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w dalszej części artykułu, teraz chciałbym ich po prostu przedstawić.

            Dreadsquad powstał w 2001r.w jego skład wchodzi  skromna osoba MMFa który jest odpowiedzialny za muzykę, plakaty, produkcje i mastering,prawdziwy człowiek orkiestra. W roku 2002 dołączył do niego Funksion .Chłopaki zaczęli w Łodzi by wypłynąć na Polskę, a także poza jej granice. W swoim dorobku mają na koncie współprace z takimi gwiazdami jak Marika, East West Rockers, Ras Luta, Natural Dread Killaz, O.S.T.R., Pablopavo, Reggaenerator, Tede, Numer Raz, Grubson, Junior Stress.      

            Kacezet jest wokalistą zespołu tabula rasa i soundsystemu Soundz of Freedom. Współpracując z dreadsquadem udawania, że nie chce być szufladkowany pod jedną kategorie, że chce się rozwijać i badać nowe nieznane obszary muzyki.

            Jak dla mnie takie połączenie, zapowiadało naprawdę dobrą produkcje, więc moje oczekiwania były spore. A „stara szkoła” to mieszanka reggae, raggamuffin, ska i dub. Znajduje się na niej 16 utworów produkcji MMFa z wokalami oczywiście Kacezeta. Na krążku nie usłyszymy żadnych gości, bo jak to określił wokalista "nie mam gości na płycie bo nie liczę wersów które może nagrać Dj" Płyta ma służyć dobrej zabawie, przy jej brzmieniach mamy unosić się w radosnych podskokach i to jej się doskonale udaje. Świetne riddimy w których mnóstwo elektroniki w oldschoolowym klimacie. Lekkie i przyjemne teksty sprawiają, że po prostu dobrze się tego słucha. Jest to na pewno dobra robota, jeśli będziemy na nią patrzeć przez założenia twórców, bo to co chcieli zrobić, zrobili i wyszło im to znakomicie. Ostrzegam jednak gdy liczycie na jakieś głębokie teksty, rozważania nad systemem, życiem, miłością itp. z czego reggae jest znane, to się rozczarowujecie, ludziom z takim nastawieniem płyta się na pewno nie spodoba. Jest jeden bardziej refleksyjny kawałek „Księga życia” (mój ulubiony) odbiegający od reszty, choć mówiąc szczerze nie miałbym nic przeciwko, by cała płyta była w takiej aranżacji.

            Mam nadzieje, że udało mi się mniej więcej przedstawić słowami to co reprezentuje krążek Kacezet & Dreadsquad - Stara Szkoła. Tym wszystkim którzy chcą się po prostu pobawić przy czymś dobry serdecznie polecam, zaś tym którzy szukają refleksji i zadumy odradzam.

Tagi: muzyka, fenomeny